Hashimoto,  Psychologia

Mgła mózgowa. Jak jej zaradzić?

Po raz kolejny czytałam to samo zdanie już od jakichś piętnastu minut. Nie mogłam zupełnie się skupić. Kiedy ktoś do mnie mówił informacje docierały do mnie z kilkunastominutowym opóźnieniem. Ciągle byłam rozdrażniona, nerwowa. Nie myślałam jasno. Zapominałam dokąd idę, po co. Miałam problem z mówieniem i przetwarzaniem najprostszych informacji. Westchnęłam ciężko. Znowu bolała mnie głowa i zbierało mi się na mdłości. Szybko sięgnęłam po tabletkę przeciwbólową. Oparłam brodę na dłoni. Zapatrzyłam się w krajobraz za oknem w przerwie między jedną lekcją a drugą. Swoje dolegliwości przypisywałam nagłe zmianie pogody. Jesień przyszła przecież tak nagle. Pomyślałam, że zrobię sobie dzisiaj dłuższy spacer. Zapewne potrzebuje więcej powietrza. Stan ten utrzymuje się jednak już parę dni, a ja czuje się znacznie gorzej. Całkiem zapomniałam, że na początku mojej przyrody z Hashimoto lekarz ostrzegał, że mgła mózgowa może powrócić nagle i niespodziewanie.

Co to właściwie jest?

Mgła mózgowa często występuje u osób cierpiących na fibromialgię. Pojawia się również, gdy jesteśmy pod wpływem dużego stresu. Brak nam energii, a nasze umysły zostają zawieszone w nieprzejrzystym, dziwnym wymiarze. Gdy ma miejsce mgła mózgowa, ciężko jest skupić się na czymś, dokonywać wyborów, a nawet pamiętać najprostsze rzeczy. Ludzie, którzy doświadczają tego zaburzenia czynności poznawczych, czują się naprawdę przerażeni. Nagle zaczynamy wtedy zapominać, jak mają na imię osoby, które znamy, jak straciliśmy orientację czy też nie potrafimy zrozumieć co się do nas mówi lub co czytamy. To wszystko bez wątpienia sprawia, iż pacjenci obawiają się, że mogą doświadczać wczesnych objawów demencji.

„W czasie trwania mgły mózgowej/umysłowej niewielka część Twoich neuronów chwilowo „się wyłącza”. Strach czy dostanie obsesji w te chwili nieświadomości nie zrobi nic poza pogorszeniem sytuacji.”

Nie chodzi tu o prosty brak emocji. Ludzie doświadczający „mgły mózgowej” twierdzą, iż mają uczucie jakby część ich mózgu była wyłączona. Inni określają to bardziej jako „zapomnienie”, chwilowy przeciek, w którym nasz umysł wydaje się wchodzić w stan „zawieszenia”. To sprawia, iż gubimy się w trakcie rozmowy czy „lecimy na autopilocie” nie mając w głowie żadnego konkretnego punktu docelowego czy nawet kierunku. Jest to bez wątpienia zjawiskiem zarówno niebezpiecznym, jak i traumatycznym dla cierpiącej na daną chorobę osoby. Na Uniwersytecie Wisconsin–Madison został odkryty fakt, iż mgła mózgowa ma swój klucz, i że klucz ten może być znaleziony w zróżnicowanej grupie neuronów korowych. Z jakiegoś powodu, co nie jest jeszcze do końca wyjaśnione, tworzą one momenty „wyłączenia się”, tymczasowe błędy łączności ze światem, zanurzając tym samym pacjenta bez żadnych środków zaradczych w tym mglistym tunelu, gdzie zostaje on odizolowany od rzeczywistości. Powodów zaburzenia tych funkcji poznawczych może być wiele. Jednym z nich jest nadmierne pożycie glutenu lub niezdiagnozowana celiakia. W tym wypadku należy zmienić swój sposób odżywiania, by mgła zniknęła. U osób chorujących na Hashimoto mgła mózgowa jest wynikiem zmian hormonalnych. Hashimoto ze względu na swoją specyfikę dotyka cały organizm także mózg. Należy udać się wtedy do swojego lekarza i przedstawić mu problem.

Źródło: pięknoumysłu.com

 

Można z tym walczyć…

Kiedy już zorientuje się, że mój mózg nie działa tak jak powinien po prostu informuje domowników, współpracowników, że coś takiego ma miejsce oraz jakie są konsekwencje takiego stanu rzeczy.  Ćwiczę pamięć – układam piosenki, wyliczanki, wiersze. Układam puzzle, gram w gry planszowe, więcej czytam. Staram się więcej odpoczywać, odkładam telefon dwie godziny przed snem. Dużo mniej czasu spędzam przy komputerze czy oglądając TV. Zażywam więcej ruchu, ćwiczeń. Jednym słowem staram się zbytnio nie angażować mózgu. Mniej sms-uje i krócej rozmawiam przez telefon. Wolę spacery po lesie, gdzie słychać śmiech babiego lata. Gdzie cisza jest jedyną muzyką, a spokój chrzęści po nogami. Wolę rozmowę o tym, co mnie boli, a co cieszy z psem przy boku. Wolę wiatr, który czesze moje włosy. Lubię poleżeć na trawie i wymyślać historie o chmurach albo ganiać się z mężem potykając się o własne nogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *