Kobiece rozmaitości,  Psychologia

Kobietą być… co to właściwie znaczy?

Kobiecość cóż to takiego?

Sposób bycia? Ubioru? Czy zalotny uśmiech? Bardzo długo nie dostrzegałam w sobie pierwiastka kobiecości. Zerkałam na siebie w lustrze nie pomalowana, w koczku z workami pod oczami. Byłam zwyczajna, naturalna. Sytuacja ulegała zmianie zawsze wtedy, kiedy zakręciłam włosy, pomalowałam usta na krwisty czerwony kolor czy sięgnęłam na dno szafy po dopasowaną sukienkę. Podobałam się sobie. Czułam się atrakcyjna, seksowna i piękna. Ale czy powinnam dostrzegać swoją kobiecość tylko wtedy, gdy zmienię garderobę, fryzurę i zrobię makijaż? Otóż nie! Jestem kobietą i w każdym wydaniu powinnam czuć się ze sobą dobrze na tyle bym mogła stwierdzić: „Fajnie wyglądam, mam zgrabną pupę, długie nogi i ponętne usta” po prostu jestem sexy”. 

Dlaczego tak się nie dzieje?

Zauważyłam, że idąc do sklepu zwykle wybieram ciemne kolory bojąc się wyróżnić w tłumie. Uwielbiam duże swetry, ale próbuje się w nich ukryć. Nie chce uwydatniać moich kobiecych kształtów. Dzieje się tak dlatego, że w gruncie rzeczy jestem nieśmiała. Wydaje mi się, że ludzie nie patrzą na mnie, lecz na moje kule i chore nogi. A przecież mogę obudzić w sobie kobiecość nawet chodząc o kulach! To długi, mozolny proces, który ciągle trwa, ale poczyniłam już pierwsze kroki w kierunku zmiany. Do mojej szafy zawitały kolory. Musztardowa kurtka sprawia, że czuje się jak słońce, a uśmiech nie schodzi mi z twarzy, malinowa czapka zwraca uwagę przechodniów i wprowadza trochę koloru w pochmurny dzień. Krótkie spódnice, dopasowane sukienki dodają mi pewności siebie, a loki na głowie opadając delikatnie na moje niskie czoło przyprawiają męża o gęsia skórkę. Czerwony kolor paznokci, ust sprawia, że w końcu mnie widać, bo przecież jestem piękna!!!

 

#projektkobiecosc 

Ten pomysł wpadł mi do głowy teraz pomiędzy łykami gorącej herbaty. Ciepłe, długie skarpety ogrzewają moje stopy po zbyt długim wieczornym spacerze. Herbata z nutką pomarańczy rozgrzewa od środka. W domu czuć zapach goździków. Projekt kobiecość ma za zadanie uświadomić Ci, że jesteś piękna, pociągająca w każdym wydaniu, każdej sytuacji. Kobiecość drzemie w Twoim sercu od zawsze po prostu podobnie jak ja zapomniałaś o jej istnieniu. Chce Ci pomóc ją rozbudzić, przywołać. Projekt rozpocznie się po Nowym Roku! Będzie się działo!

Sukienka- Laurella.pl, Kapelusz – H&M, Buty- Kazar, Plaszcz – MLE Collection, Szal – Mohito

Jeden Komentarz

  • Paulina G Lifestyle

    Wooow! Fantastyczny pomysł! Wiesz… dzisiaj byłam w centrum handlowym. Przechadzałam się między wieszakami pełnymi ubrań i obserwowałam ludzi. Widziałam kobiety piękne, ale bez uśmiechu, z dziwnym skrępowaniem w oczach. Widziałam kobiety, których krok mówił sam za siebie: “Jestem piękna i zdaję sobie z tego sprawę.” Wszystkie te kobiety zdaje się łączyło jedno: chęć zakupów, posiadania czegoś nowego i czucia się jeszcze ładniejszą, seksowniejszą, atrakcyjniejszą. Nie ma nic złego w tym, że my kobiety chcemy pięknie wyglądać, kupić sobie nową sukienkę czy zaszaleć z makijażem, ale bardzo często mam wrażenie, że tylko te “rzeczy” sprawiają, że kobieta czuje się piękna. Jak gdyby w modowych maskach było im lepiej, ładniej, do twarzy. Podziwiam kobiety, które wychodzą z domu bez makijażu i z pewnością siebie patrzą ludziom w oczy uśmiechając się. Podziwiam kobiety, które nawet w rozciągniętym dresie i adidasach kroczą chodnikiem z chlebem pod pachą i swą elegancją i delikatnością roztaczają tak piękną aurę wokół siebie! <3 To jest dla mnie prawdziwa kobiecość !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *