Kobiece rozmaitości,  Psychologia

Warsztaty rozwoju osobistego dla kobiet „Jestem”. Moje wspomnienia

Stara prawda mówi: „To, co dobre szybko się kończy”. Obawiałam się tego dnia. Tak bardzo przywykłam do poranków zakraplanych herbatą z cytryną, śmiechem koleżanek, podążaniem za swoimi pragnieniami z taką łatwością, za notatkami zapisanymi w pośpiechu, bo przecież nie chciałam żeby umknęło mi, choć jedno słowo wypowiedziane przez te cudowne kobiety. Czuje jednak całym swoim jestestwem, że nic się nie skończyło. Jedynie rozpoczynam kolejny etap, nowy, przyprószony pierwszym śniegiem.

 

Prawie każde nasze spotkanie było dla mnie bardzo trudne. Mówiłam o sprawach osobistych, bolesnych, trudnych. Ale nawet ja sama nie wiedziałam jak bardzo potrzebowałam pracy nad sobą, swoją przeszłością i brakiem akceptacji. Myślę, że takie warsztaty są potrzebne każdej kobiecie. W naszej codzienności nie zastanawiamy się nad naszymi kobiecymi potrzebami. Dbamy o każdego z osobna zapominając o sobie. Warsztaty „Jestem” same w sobie pozwolą ci pomyśleć o swoim wnętrzu. Zatrzymasz się w pędzie życia i odetchniesz. Przez trzy godziny staniesz się centrum wszechświata. W końcu dostrzeżesz, co w życiu jest ważne. TY.

Co ja osiągnęłam?

Przede wszystkim równowagę. Kiedy zmieniłam priorytety całe moje życie zaczęło do siebie pasować jak puzzle. Tak wiele błędów popełniałam. Ciągle zmęczenie, rozgoryczenie i smutek zniknęły ustępując miejsca radości, spełnieniu i akceptacji. Nie postrzegam już siebie jako osoby niepełnosprawnej tylko i wyłącznie. Spryskując buzię wodą termalną, opierając się o umywalkę, kiedy wstaje słońce widzę przed sobą kobietę ważną, dobrą i piękną. Doceniam siebie i to ile robię dla innych. Mój zwykły dzień jest pełen pasji, wyzwań i planów. Chociaż obecnie nie pracuje zawodowo mam mnóstwo kreatywnych zajęć, które zaprocentują w przyszłości. Wierzę w siebie i w swój talent. Wiem jak wiele osób czeka na moją pierwszą książkę.

Te kobiety mi kibicują, wspierają i motywują. Dzięki nim się odważyłam powiedzieć na głos, co czuje i co pragnę w życiu zmienić. Bałam się zmian, bałam się postawić pierwszy krok. Teraz wiem, że niepotrzebnie. Warsztaty dały mi także pewność, że moja dusza potrzebuje terapii indywidualnej. Jakie to szczęście, że się na nią zdecydowałam. Powoli porządkuje swoje życie. Kończę ten rok zadowolona z siebie i ze swojego życia. Następny będzie dużo lepszy.

Niestety nie zdradzę Wam jak wyglądają warsztaty. Zapiszcie się. Nowa grupa rusza już w styczniu. Wszelkie informacje u Magdaleny Olech. Dajcie dojść sobie do głosu w tym świecie pełnym obowiązków. To najlepszy prezent gwiazdkowy lub Noworoczny. I tak jak wspomniałam na samym początku zupełnie nic się nie skończyło. Zakończyły się warsztaty, a ja zostałam z głową pełną pomysłów, z przyjaźniami na całe życie i cudowną psychoterapeutką, którą pomaga mi zrozumieć siebie.

 

Zdjęcia: Magdalena Olech

2 komentarze

  • Paulina G Lifestyle

    Takie warsztaty muszą być wspaniałe! Od dawna już obiecuję sobie wziąć w czymś takim udział i do tej pory jakoś wszystko omijam. To mega rozwijające! Cieszę się, że tak pozytywnie na Ciebie wpłynęły! Trzymam kciuki za dalsze sukcesy! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *