Kobiece rozmaitości,  Psychologia

Język kobiet. Dlaczego nie używam przekleństw?

W dzisiejszych czasach wulgaryzmy słyszymy nader często. W szkole, w pracy, na ulicy i co gorsza w zaciszu domowym. Przyjęło się, że to mężczyźni przeklinają częściej. Jednak z moich obserwacji wynika, że to język kobiet stał się dużo bardziej agresywny, nieelegancki i krótko mówiąc naszpikowany przekleństwami. Szczególnie mowa tutaj o młodzieży. Siedząc w porannym autobusie często obserwuje ludzi. Wymyślam przeróżne historie i zapisuje je. W zatłoczonym autobusie niestety chcąc nie chcąc słyszę strzępki rozmów siedzących obok mnie ludzi.

Zła energia

Kobiety są z natury bardziej emocjonalne. Rozpiera je energia, która musza spożytkować. Chodzi tez tutaj o energię słowną. Kobiety mówią szybko, bardziej szczegółowo, emocjonalnie oraz żywo gestykulują podczas rozmowy, często się śmieją, krzyczą, denerwują. Rozmowa pachniała nas całkowicie, słuchamy z uwaga, potakujemy rozmówcy. Wkładamy cała swoją dobra energię w rozmowę.

Dzisiejsza młodzież przeklina bardzo często. W nadmiarze. Nie do końca wiem skąd wynika ta brzydka potrzeba. Psychologowie uważają, że młodzież XXI wieku wychowuje się w świecie pełnym agresji, przemocy również agresji słownej. Wypowiadając przekleństwo młoda dziewczyna w pewien sposób rozładowuje napięcie, które jest w niej nagromadzone. Słysząc dookoła siebie wulgaryzmy uważa, że powinna je wypowiadać, ponieważ jest to modne, robią tak rówieśnicy lub po prostu dlatego, że nie potrafi znaleźć synonimu słowa, którego w danej chwili potrzebuje. Wulgaryzm traktuje jako przerywnik wypowiedzi.

Stosując wulgaryzmy pozwalajmy by zła energia opanowała nasz umysł, język i ciało. Paradoksalnie przeklinając tylko chwilo rozładowujemy napięcie. Wypowiadając przekleństwo nasze ciało reaguje równie silnie jak umysł. Zła energia sprawia, że jeszcze bardziej się stresujemy, czujemy niekomfortowo i po prostu źle. Energia przenika wszystko dookoła nas. Skupmy się na tym, co piękne, świeże i pozytywne.

Uważam, że kobiecie nie wypada przeklinać. Jest nie bardzo nieeleganckie, niewłaściwe i niepotrzebne. Wszyscy powinniśmy dbać o kulturę języka, jakim się posługujemy. Moim zdaniem kobieta powinna wysławiać się poprawnie, z klasą. Przeklinać nam po prostu nie przystoi. Jednakże doskonale rozumiem sytuację, kiedy wyrwie się nam drobne przekleństwo, które jest skutkiem jakieś zaistniałej sytuacji. Ważne, aby wulgaryzmy nie opanowały naszego języka codziennego, ponieważ dobre, czułe słowa przyciągają podobne zdarzenia, myśli, sytuacje. Przekleństwo to obraza. Wypowiadając  je ranimy swojego rozmówcę. Czy nie lepiej skupić się na tym, co dobre, przyjemne? Ja wole przyciągać do siebie dobro. Cieszyć się z drobnych rzeczy i uśmiechać się niż złościć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *