• Psychologia

    Nie obchodzę Walentynek.

    Kiedy byłam nastolatką nie przepadałam za Walentynkami. Teraz również nie przepadam za tym świętem. Dojrzewając, patrząc na moje koleżanki z czerwonymi różami w ręku, czekoladkami czy wyczekujące na tą wyjątkową randkę czułam smutek. Nie chodzi o to, że nie miałam sympatii. Było wręcz odwrotnie. To święto nigdy nie było dla mnie ważne, ponieważ uważam, że powinniśmy okazywać sobie uczucia cały rok, a nie tylko w ten jeden dzień. Chodząc do liceum zauważyłam, że utarło się, iż to mężczyzna organizuje randkę, spotkanie, wieczór. Kobieta jednie czeka i zastanawia się, czy będzie idealnie jak sobie zaplanowała. ONA zaplanowała nie on. My kobiety uważamy, że mężczyzna się domyśli, przewertuje nasz notes, zapyta naszą…

  • Kobiece rozmaitości,  Psychologia

    Kobiecość to… różnorodność.

    Podróżując trochę po świecie, przeglądając social media, podglądając kobiety czekające na autobus, malujące w pośpiechu usta, trąbiące na innego kierowcę, kupujące bułki w sklepie, modelki na wybiegach zwróciłam uwagę na jedną rzecz. Wszystkie jesteśmy do siebie podobne, a jednocześnie całkowicie się od siebie różnimy. Jesteśmy różnorodne – piękne, barwne, kolorowe niczym ptaki.   Czekałam niecierpliwie na swoją kolej. Bałam się, że nie zdążę na samolot. Kręciłam się niecierpliwie na wózku w jednej ręce trzymałam drobiazgi, które musiałam szybko wrzucić do pojemnika. W takich chwilach żałuję, że mam chore nogi i nie mogę zrobić czegoś szybko. Mój asystent popchnął wózek do przodu, odetchnęłam z ulgą. Podeszła do mnie kobieta w turbanie,…

  • Kobiece rozmaitości,  Kultura i sztuka,  Psychologia

    Co wyzwala w Tobie natura? O podróży do istoty kobiecości.

      Czuje się dobrze między nimi. Łaskoczą mnie po twarzy, rękach i nosie. Ich różnorodną tekturą poznają moje smukłe palce. Słyszę jak się śmieją i opowiadają sobie historie o porannej rosie, bezbarwnej mgle wiszącej między drzewami czy o locie biedronki o świcie, kiedy niebo błękitnieje. Kwiaty, rośliny, bo o nich mowa są moimi cichymi przyjaciółkami. Często z nimi rozmawiam, chwalę, głaszczę. Pamiętam, że będąc małą dziewczynką, wstając rano spoglądałam na ogród i widziałam mamę przechadzającą się wśród kwiatów. Zawsze wtedy się uśmiechała a jej oczy błyszczały. Jej długie palce często były ubrudzone ziemią, policzki rumiane od wysiłku – tak wyglądała najpiękniej. Lubiła pracować w ogrodzie, grabić liście, sadzić nowe kwiaty,…