Wampiry energetyczne. Wiesz, że mogą żyć blisko Ciebie?

Ból głowy powoli rozsadzał moją czaszkę, a ja próbowałam sięgnąć tabletki przeciwbólowe. Szukałam też wody. Przed oczami miałam czarne plamki, a wszystko dookoła było niewyraźne, rozmazane. Nie mogłam nic przełknąć. Marzyłam tylko o tym by zatopić się w pościeli i słuchać ciszy. Nie mogłam pracować, po prostu nie miałam na to siły. Moja wena i dobra energia gdzieś wyparowały. Ktoś mi je odebrał. Wyszarpał, podeptał, zmiażdżył nie bacząc na to, że niszczy także mnie. Poczucie wypalenia osaczało mnie od dawna, nie sądziłam jednak, że wpływ na to, jak się czuje, jak funkcjonuje mogą mieć osoby trzecie.

Kiedy pewnego popołudnia wpadła do mnie na herbatkę osoba, która jest wiecznie niezadowolona, nastawiona pesymistycznie do świata i ludzi znów poczułam ukłucie w sercu, otwierając drzwi wejściowe. Wiedziałam, że będzie to zmarnowana godzina, a ja zamiast opowiadać o swoich planach z uśmiechem będę tylko przytakiwać. Czułam się nieswojo i wierciłam się na krześle. Zanim otworzyłam usta żeby coś powiedzieć, zastanawiałam się na tym trzy razy, ponieważ przez mój cienki naskórek czułam, że będzie jak zwykle.

Czyli jak? – ktoś może zapytać. Oto przykład: Ilekroć opowiadam coś tej osobie, ona tylko uśmiecha się z politowaniem, a komentarz w każdej sprawie jest negatywny. Nigdy nie usłyszałam od niej dobrego słowa, zawsze robię coś źle, powinnam zrobić do lepiej, inaczej – najlepiej tak jakby zrobiłaby to ta osoba. Zwykle czuje się wyczerpana po takiej wizycie, a humor nie dopisuje. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tak jest. Usiadłam wygodnie na kanapie, gorąca herbata jeszcze parowała, a ja zagłębiałam się w temat: TOKSYCZNYCH OSÓB. Czytając z półotwartymi ustami artykuły i robiłam skrupulatne, szybkie notatki. Wszystko się zgadzało.  Serce zaczęło mi bić szybciej. „Muszę coś z tym zrobić” – pomyślałam i szybko wystukałam na klawiaturze mojego telefonu numer to mojej psychoterapeutki.

Pouczanie, negatywne nastawienie, wręcz sterowanie rozmówcą to tylko jedne z wielu technik, które stosują toksyczne osoby. Zręcznie wykorzystują przeróżne techniki manipulacyjne tylko po to, aby poczuć się lepiej lub pozbawić rozmówcę dobrego nastroju. Wywołują u rozmówcy paniczny lęk, nerwowość, zmęczenie, znużenie, czasem apatię – pozbawiają energii i chęci do życia. Pragną zawładnąć czyimś życiem. Dyktują warunki i zawsze chcą być na pierwszym miejscu w hierarchii.

Bardzo ważną kwestią jest to, że osoby toksyczne wybierają swoje „ofiary”  czyli żerują na innych  – są to tzw. wampiry energetyczne lub emocjonalne. Oto krótka charakterystyka:

Osoby, określane jako wampiry emocjonalne żyją zatem w przekonaniu o tym, że ich potrzeby są ważniejsze niż potrzeby otoczenia wampiry często nie są świadome swojego niszczącego wpływu, jaki wywierają na otoczenie. Wampiry emocjonalne nie żywią się krwią, ale energią i emocjami innych ludzi. Nie jest też łatwo je rozpoznać, gdyż skutecznie potrafią zawładnąć naszym umysłem, powodując że stajemy się uwikłani w relacje z nimi i coraz słabsi psychicznie. Są to chodzące czarne dziury które pochłaniają całą pozytywną energię mają tylko oczekiwania natomiast nie dają nic od siebie. Często czujemy się osłabieni zmęczeni nawet gdy mamy wspaniały nastrój to po spotkaniu z taką osobą tracimy pozytywną energię odczuwamy smutek.

Cechy wampira

  1. Nieustannie porównuje się z innymi, szukając ich wad, które mają udowodnić jego wyższość.
  2. Odgrywa rolę ofiary i odmawia wzięcia jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją sytuację.
  3. Taki człowiek będzie jawnie i agresywnie ingerował we wszystko, co robisz.
  4. Wampir Sadysta czerpie energię ze stopniowego podkopywania poczucia Twojej wartości

Wspólną cechą wszystkich wampirów emocjonalnych jest bardzo niskie poczucie własnej wartości. Pierwszym sygnałem dla Ciebie może być to, że czujesz zmęczenie, spadek energii, ból głowy lub zwykły smutek w wyniku przebywania z taką osobą. Być może dzieje się tak od lat, a Ty nie umiesz dostrzec emocjonalnego wampira w bliskim Ci człowieku.

Jeśli już wiesz, kto może być wampirem energetycznym zapewne będziesz chciała się dowiedzieć jak „walczyć” z taką osobą. Jedynym słusznym wyjściem w takiej sytuacji jest konsekwentne i stanowcze wytyczenie granic, lecz jeśli to nie pomaga trzeba ograniczyć kontakt do absolutnego minimum (jeśli jest to bliska osoba) lub zerwanie kontaktu. Mi z trudem przyszło, którekolwiek z tych rozwiązań. Potrzebowałam pomocy mojej psychoterapeutki. Walczyć o siebie nie jest łatwo, ale kiedy wyeliminowałam takie osoby z mojego otoczenia wreszcie zaczęłam myśleć o sobie, a w moim sercu panuje spokój. Otulam się nim szczelnie.

Jestem pewna, że czytając ten tekst pomyślałaś: „Przecież znam takie osoby!”. Walczysz z nimi czy wybierasz własne szczęście?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *