Category: Non classé

Spektakl codzienności.

Jestem chwilą obecną, pyłkiem na wietrze, rozedrganym.  Czuje całą sobą świat, emocje ludzi i ich lęki, spełnienie, uśmiech. Jestem przeźroczysta jak błona. Boli mnie kłamstwo, niezrozumienie, hałas i spojrzenie pełne pogardy. Zatykam sobie uszy  dłońmi. Za dużo dzisiaj krzyku, szumu i pośpiechu. Tracę oddech. Czuje, że się duszę. Ja tak nie potrafię, nie umiem, nie Read More

Co warto zobaczyć na Netflix’ie?

Zmęczona dniem przepełnionym deszczem, porywistym wiatrem i nadmiarem obowiązków kładę głowę na ramieniu męża. Jedną ręką głaszczę psiaka, drugą sięgam po kubek z herbatą. Robi mi się cieplej. Mąż sięga po pilot i włącza Netflix. Ostatnio bardzo często spędzamy tak wieczory. Zwłaszcza wtedy, kiedy nie mamy ochoty na spacer, czy wyjście gdziekolwiek indziej. Obejrzeliśmy już Read More

Jestem pisaniem. O tym, czym jest dla mnie proces twórczy.

Usiadłam wygodnie na kanapie, na której widoczne były ślady zużycia. Wzięłam do ręki zeszyt i długopis. Na samym początku w mojej głowie rozbrzmiewała pustka. Przebłysk. Jedno słowo. Pajęcze wspomnienie. Wątłe, ledwo zapamiętane. Wyblakłe, a jednak żywe. Słowa popłynęły ze mnie strumieniem, wylały się, a ja nie nadążałam pisać. Czy tak jest zawsze?     Romantyczka… Read More

Co wyzwala w Tobie natura? O podróży do istoty kobiecości.

  Czuje się dobrze między nimi. Łaskoczą mnie po twarzy, rękach i nosie. Ich różnorodną tekturą poznają moje smukłe palce. Słyszę jak się śmieją i opowiadają sobie historie o porannej rosie, bezbarwnej mgle wiszącej między drzewami czy o locie biedronki o świcie, kiedy niebo błękitnieje. Kwiaty, rośliny, bo o nich mowa są moimi cichymi przyjaciółkami. Read More

Puszysty sernik na zimno z brzoskwiniami i pomarańczami. Idealne ciasto na świąteczny stół.

W ten wyjątkowy, mikołajkowy dzień postanowiłam zrobić sernik na zimno. Mąż prosił już bardzo długo, więc Mikołajki to idealny czas. Aksamitny ser, brzoskwinie kąpiące się w syropie i kruche, rozpadające się w ustach biszkopty. Niebo! Wierzch udekorowałam pomarańczami. Moim zdaniem to idealne ciasto na świąteczny stół. Jest lekki, puszysty i niestety podejrzewam, że nie skończy Read More

Odwieczne pragnienie miłości czyli o “Planecie Singli 2”

Jakiś czas temu wybraliśmy się do kina na film pt. „Planeta Singli 2”. Pierwsza część skradła nasze serca. Do tej pory zdarza się nam ją oglądać. Mogłoby się wydawać, że druga część będzie tak samo zabawna i zaskakująca jak część pierwsza. Jednak tak się nie stało. Dlaczego? Odpowiedź znajdziesz poniżej. Pierwszej części nic nie dorówna! Read More

Domowe pieguski – w sam raz na zimowy wieczór

Zapadał już wieczór. Czekając ze zniecierpliwieniem na powrót Emila postanowiłam upiec ciasteczka z kawałkami czekolady, który ostatnio tak mu smakowały. Z utęsknieniem czekałam na wspólne wypicie kakao z drzemiącą na moich kolanach Daisy. Lubiłam ten czas wyciszenia, zwolnienia i przekomarzania. Zaparzyłam w szklanym, pękatym dzbanku herbatę z dodatkiem maliny, pomarańczy i goździków. Dodałam kilka kropel Read More

Podróże o kulach: Derbyshire, Halloween

Otworzyłam oczy. Do pokoju wpadło ostre światło i chłód poranka. Zamrugałam powiekami. W korytarzu usłyszałam tupot małych stóp i okrzyk: „Chodźmy już! Dziś przecież Halloween! Czekałam na ten dzień cały rok!”.  Z zaciekawieniem wyjrzałam z pokoju, delikatnie uchylając drzwi. Oliwia i Mikołaj w ogromnym skupieniu wydrążali dynię, dekorując ją. Pomachałam do nich radośnie. Rozmawiając później Read More

Zupa z dyni czyli o zapachu jesieni

Sezon na dynie rozpoczął się na dobre. Pękate warzywo spoglądało na nią ze stołu. Już po chwili ze znaną sobie energią kroiła dynię a jej drobne kawałki uderzały wesoło o spód drewnianej misy. Zupa smakowała wyśmienicie. Jej kolor – soczystej pomarańczy idealnie współgrał z liści tańczącymi na chodniku. Uśmiechnęła się do siebie. Odkąd pamięta lubiła Read More

Jesteś niepełnosprawna, jak poradzisz sobie z psem?

Jesteś najważniejsza Krople deszczu mocno biły o szybę. Wiatr huczał wesoło, a zimno, które nagle wpadło do pokoju zmroziło moją nagą skórę. Ściągnęłam na siebie sweter w kolorze różu, chcąc przegonić złą aurę pogodową. Złapałam smycz i już po chwili Daisy żwawo buszowała w trawie. Ostatnio chorowała. Jest jeszcze taka malutka, a już staje się Read More

1 2 3 4